czwartek, 26 lutego 2015

Recepta na szczęście #1: Uśmiech

Jest wiele dróg prowadzących do szczęścia. Zdaje się, że ilu ludzi na świecie tyle definicji tego wyrazu. Każdy we własnym rozliczeniu jest w stanie powiedzieć, co sprawia, że czuje się szczęśliwym... ale dlaczego niektórzy z nas permanentnie są nieszczęśliwi, a innych zawsze widzimy z "bananem na twarzy"? Moja mama zawsze słyszy od znajomych: Ty to chyba nie masz zmartwień - jesteś taka szczęśliwa!
Czy istnieje człowiek bez zmartwień? Nie sądzę, by było to możliwe. Każdy ma swoje problemy mniejsze czy większe... jednak nie każdego musimy obarczać prywatnymi problemami. Szczęście to stan, który sami wybieramy. 


Krok pierwszy do szczęścia: dużo uśmiechu.



Uśmiechajmy się każdego dnia - od samego rana. Wiem, że czasem jest trudno, bo kłótnia, praca, szkoła, przykre zdarzenie... Ale uwierzcie mi - jedną z niewielu rzeczy w życiu, do której powinniśmy się zmuszać wbrew naszej wewnętrznej woli to uśmiechać się. Nawet jeśli wszystko inne wskazuje na to, by być smutnym - wysilcie się na uśmiech. Sztuczne, wymuszone uśmiechanie przerodzi się po chwili w szczery uśmiech. Wasz mózg każe Wam być szczęśliwym, nie zaprzeczy uśmiechowi - nie rozpozna, że to "fake smile"
Uśmiech wprowadza nas w stan pozytywnego nastawienia, przyciągnie do nas pozytywnych ludzi. Czy wolelibyście zagadać osobę o permanentnym niezadowolonym wyrazie twarzy, czy uśmiechającą się? No właśnie!

Uśmiech - pierwszy krok do szczęścia... Nic nie kosztuje, a rozświetli dzień Twój i otoczenia! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz