środa, 29 lipca 2015

Oreo chocolate cookies...

Pewnego pięknego popołudnia miałam ochotę upiec ciasteczka czekoladowe. Z braku niektórych składników (np. masło, czy cukier) powstał całkiem nowy przepis na pyszne ciasteczka - amerykańskie chocolate cookies, a dokładniej Oreo chocolate cookies, ponieważ taka właśnie czekolada była u mnie w lodówce.
I całe szczęście, bo ciasteczka wyszły rewelacyjne!




Wszystko, czego potrzebujemy na 6 dużych ciasteczek (gotowe ciasteczka mają około 10 cm średnicy):
1 1/8 szklanki mąki pszennej
1/3 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki  sody oczyszczonej
90 ml oleju rzepakowego
30 gram cukru pudru
2.5 łyżki miodu
kilka kropel olejku waniliowego
1 jajko
100 gram czekolady Oreo

via: pinterest.com

niedziela, 19 lipca 2015

Meksykańskie MOLLETES czy KRAKOWSKIE ZAPIEKANKI...?

Dzisiaj trochę meksykańskiej kuchni przygotowanej w Polsce :D
Ostatnimi czasy moi meksykańscy znajomi ponownie odwiedzili mnie w Polsce. Tym oto sposobem poznałam trochę meksykańskich zwyczajów oraz meksykańskich potraw.
Zajadając się słynnymi zapiekankami krakowskimi na Placu Nowym w Krakowie moi znajomi stwierdzili, że nasze polskie zapiekanki (standardowe: pieczarki, ser, ewentualnie jakieś mięsko na bagietce, czasem polane sosem) troszkę przypominają im o ich meksykańskich molletes.
Dowiedziałam się, że na bułkach, które do złudzenia przypominają nasze bagietki tylko są pół mniejsze, rozsmarowują czerwoną fasolkę oraz posypują serem, zapiekają i gotowe... Danie w stylu: każde dziecko to potrafi ;p
Do molletes serwują salsę - specjalny sos, nie latynowski taniec ;) albo pico te gallo, które jest taką zimną salsą (i znów nie mowa tu o tańcu :D)

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/26/Molletes.JPG

Postanowiłam zrobić ten meksykański przysmak. Polecam go także osobom, które nie przepadają za czerwoną fasolą - sprawdzone - mój brat jej nie lubi a zapiekanki zajadał, aż się uszy trzęsły...

Wszystko czego potrzebujemy do molletes:
3 bułki typu bagietkowego (w Meksyku bolillos)
puszka czerwonej fasoli
1/4 czerwonej cebuli
odrobina oliwy z oliwek
ser - ja użyłam Mozarelli, ale możecie użyć sera jaki lubicie (w Meksyku ser Chihuahua lub ser Manchego)
Wszystko czego potrzebujemy do salsy:
 3 pomidory
świeża papryczka chilli
1/4 cebuli
2 gałązki świeżej kolendry
sól 
Najpierw nagrzałam piekarnik do 180 stopni. Poprzekrawałam bułki oraz delikatnie skropiłam oliwą. Podsmażyłam troszkę cebulę, fasolę odcedziłam i dołożyłam do cebuli. Całość zblendowałam na pastę. Bułki posmarowałam fasolką (starczyło mi na 6 połówek bułeczek) oraz posypałam startym serem. Zapiekałam w piekarniku przez około 10 minut, aż ser się stopił i bagietki były przypieczone.

Teraz czas na salsę:

Cebulę pokroiłam w kostkę i podsmażyłam na lekko złoty kolor razem z drobno pokrojoną papryczką. Pomidory pokrojone w kostkę oraz drobno posiekaną kolendrę dołożyłam do podsmażonej cebuli i papryczki. Posoliłam do smaku. Całość gotowałam, tak by część wody wyparowała. Jeśli macie bardzo dojrzałe pomidory, to by uniknąć zbyt wodnistej salsy polecam usunąć część wodnistego środka.

MOLLETES - I ♥ them so much!






środa, 8 lipca 2015

Malinowa rozkosz...

W upalne dni, gdy mam czas poeksperymentować z nowościami lubię przyrządzać sobie kawy mrożone... Dzisiejsza propozycja jest dla osób, które mają ochotę napić się niezbyt mocnej wersji kawy...

Składniki na 5 porcji:
140 gram mrożonych malin
1/4 szklanki cukru
1/4 szklanki wody
5 szklanek zimnej kawy
1/4 litra mleka zmieszanego ze śmietaną (proporcje 1:1)
1/2 szklanki śmietanki 30%
listki mięty oraz maliny do dekoracji
Maliny blendujemy wraz z cukrem i wodą. Następnie przecieramy przez sitko, by pozbyć się pestek. Do przetartych malin dodajemy kawę oraz mleko ze śmietaną i miksujemy całość. Nalewamy do szklanek lub kieliszków. Ubijamy śmietankę 30% z odrobiną cukru, dekorujemy naszą kawkę ubitą śmietanką, malinami i miętą...




czwartek, 2 lipca 2015

Wątróbka z jabłkiem w sosie winnym

Tak się złożyło, że ciągle potrzebuję uzupełniać braki żelaza w moje diecie i ponoć wątróbka jest tym daniem, którego mi potrzeba... Troszkę improwizując powstała w mojej kuchni urozmaicona wersja tego dania, którą możecie zaskoczyć znajomych...


 Ja zjadłam całość takiej porcji na obiad, jednak jeśli zaserwujecie ją z ziemniaczkami lub chlebem, z podanych składników możecie uzyskać dwie porcje :)

wątróbka - 200gram (namoczyć w mleku)
1/2 cebuli
1 jabłko
100 ml białego wina (półwytrawne lub półsłodkie)
sól, pieprz, tymianek
olej
Przygotowanie kilka godzin wcześniej: 
Wątróbkę dokładnie myjemy w wodzie i usuwamy białe błonki. Dajemy do miseczki i zalewamy mlekiem - zostawiamy na kilka godzin w lodówce lub przygotowujemy wieczór wcześniej i zostawiamy na noc.

Właściwa instrukcja:
Cebulkę drobno kroimy i przysmażamy na złoty kolor na oleju. Z wątróbki odlewamy mleko i płuczemy wodą. Osuszamy ręcznikiem papierowym. Cebulę przesuwamy na brzeg patelni i przysmażamy na niej wątróbkę - około 2-3minuty z każdej strony. 
Po tym czasie na naszej wątróbce umieszczamy cebulkę, odrobinę solimy, posypujemy pieprzem i tymiankiem. Na wątróbce układamy plasterki obranego jabłka i dusimy pod przykryciem około 5 minut. Następnie wlewamy wino i dusimy kolejne 5 minut, aż jabłka zmiękną.
Przekładamy danie na talerz i delektujemy się smakiem... ;)