wtorek, 8 września 2015

Pizza-nie-pizza.. bez drożdży i rośnięcia


Już od dłuzszego czasu chodziła za mną homemade pizza. Zabiegany czas wakacji, upalne, zmienna pogoda, praca oraz przeprowadzka zajmowały mi większość czasu, dlatego potrzebowałam czegoś szybkiego. Trafłam na przepis Asi i Ani (www.alaantkoweblw.pl), który mnie zainspirował i po własnym modyfikacjach upichciłam pizzę na obiadek.
Na ciasto potrzebujemy tylko:
1,5 szklanki mąki
szczyptę soli
½ łyżeczki proszku do pieczenia + ½ łyżeczki sody
0,5 szklanki wody
3 łyżki oleju (dałam kokosowy, ale możecie użyć oliwy z oliwek, oleju rzepakowego, czy jakiegokolwiek innego)

Nie jest to standardowa pizza, która potrzebuje rosnąć, dlatego najpierw przygotowałam dodatki pizzowe. Tym razem padło na pomidory, oliwki, salami i czerwoną paprykę. Prostokątną blachę posmarowałam olejem, tak by ciasto nie przywarło podczas pieczenia. Niestety nie dorobiłam się jeszcze okrągłej blaszki na pizze, ale przy najbliższej okazji muszę się w taką zaopatrzyć :)
Zanim zaczniecie wyrabiać ciasto, warto włączyć piekarnik na około 230-240 stopni, żeby zdążył się nagrzać zanim Wasza błyskawiczna pizza będzie gotowa do wypieku.


Pora na ciasto: Suche składniki mieszamy w misce. Dolewamy olej oraz stopniowo wodę, mieszając ciasto łyżką, składniki się delikatnie połączą. Całość wysypujemy na stolnicę i ugniatamy ciasto, aż będzie gładkie, bez grudek. Wyrobione ciasto wałkujemy na wymarzony kształt :) Przekładamy ciasto na blachę i nakładamy składniki.
Pizzę pieczemy w nagrzanym do 230-240 stopni piekarniku przez około 10 minut.





Podane jeszcze wakacyjnie, z czerwonym winem - jeszcze tylko na nowym mieszkaniu brakuje mi kieliszków na wino :) Ale szklaneczki po nutelli spełniają funkcję :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz