środa, 11 maja 2016

Kto chce być zamożny? Nic prostszego...

Ostatnio dosyć często trafiam do biblioteki. Wypożyczam przewodniki, a przy okazji przeglądam półki z poradnikami, trochę psychologii etc. Całkiem niedawno wpadła mi tym sposobem w ręce książka Richarda P. Evansa "The 5 lessons the millionaire taught me for Women". Pobieżnie przejrzałam i pomyślałam dlaczego nie? Może być ciekawe... Chwytliwy tytuł, tylko 5 lekcji. Zaczęłam czytać i nie mogłam się od niej oderwać, książka o finansach i gospodarowaniu wydatkami skierowana głównie do kobiet (tak jest w tytule, chociaż i Panowie byliby z lektury zadowoleni) napisana prostym językiem, bez skomplikowanych nazw. Wspominam o tym celowo, bo jednak trudniej mi się czyta się książki, które nie są w ojczystym języku, a ta jest godna polecenia - nawet po to, by poćwiczyć angielski - takie '2 w 1' (porady + nauka angielskiego :) ) Próbowałam znaleźć polską edycję poradnika, jednak obawiam się, że nie jest przetłumaczona. (ENG audiobook).




Czytając poradniki, które naprawdę wydają się interesujące lubię robić notatki i wracać do nich raz na jakiś czas. Poniżej garść porad...





z 5 lekcji Pana Richarda ;)

1. Podejmij decyzję: jestem bogaty. R. P. Evans radzi zapisać na kartce: Today I decide to be wealthy i spoglądać na nią każdego dnia. Brzmi śmiesznie? Może i tak, jednak ma nas to zmotywować do oszczędzania, gospodarowania pieniędzmi i odpowiedniego planowania wydatków. Jest to odniesienie do podświadomości - plany i marzenia zapisane na kawałku papieru mocniej utkwią w naszym umyśle i ich spełnienie jest duuuuużo bardziej prawdopodobne ;) (sprawdzone - uwierzcie mi, inaczej bym Wam nie polecała, i nie mówię tu o bogactwie, może to być coś innego: np. Podróże)

2. Weź odpowiedzialność za swoje pieniądze.
Powinniśmy znać swoje przychody i wydatki. Jak dużo pieniędzy zarabiamy w miesiącu, roku itp. Czy mamy dodatkowe wpływy. Co ważniejsze: musimy wiedzieć ile potrzebujemy na wydatki: opłacenie mieszkania, rachunków, codzienne życie, spłaty kredytów itp. R.P. Evans radzi kobietom (zwłaszcza tym, które mają rodziny, są w związkach) by orientowały się w codziennych wydatkach, nawet jeśli to nie na nich spoczywa odpowiedzialność za opłacanie rachunków etc. Warto zrobić sobie plan wydatków i zorientować się ile procentowo wydajemy na codzienne życie, wynajem, rozrywkę, kosmetyki etc. Wtedy łatwiej będzie ograniczyć niektóre z niepotrzebnych wydatków czy zarządzać całym przychodem.

3. Odkładaj część przychodów, "nie to co zarabiasz, ale to co zaoszczędzisz robi Cię bogatym" Autor zaleca odkładać cześć przychodów, by gromadzić kapitał na "czarną godzinę", emeryturę etc. Zaleca odkładanie oszczędności, nawet jeśli spłacamy kredyt - patrząc z psychologicznego punktu - łatwiej nam oszczędzać i czuć się stabilnym finansowo jeśli widzimy, że konto oszczędnościowe rośnie. Z tego powodu lepszym efektem ma być np. oszczędzanie 5% przychodów i przeznaczanie kolejnych 5% na spłatę kredytu, aniżeli przeznaczanie 10% tylko na spłatę.

4. Miej zawsze zapas - czyli staraj się mieć więcej, niż potrzebujesz i odkładać coraz więcej: poprzez dodatkowy zarobek lub wydawanie mniej (lub obydwie z tych rzeczy). Szukajmy oszczędności: próbujmy targować cenę, jeśli tylko czujemy okazję; robiąc zakupy zastanówmy się, czy uzyskujemy najlepszą ofertę; w wielu miejscach możemy uzyskać zniżki - wystarczy tylko zapytać. Nie podejmujmy pochopnych decyzji, zastanówmy się zanim wydamy pieniądze na kolejną rzecz, kosmetyk czy ciuch, którego (jak się po kilku dniach okazuje) nie potrzebujemy.
W tej lekcji R.P. Evans wyszczególnia kilka punktów Mentalności Milionera:
- ostrożnie rozważa każdy wydatek
- wierzy, że siła, wolność i niezależność są lepsze niż chwilowe przyjemności (lepsza stabilność finansowa niż impulsywne wydatki)
- wydawanie pieniędzy nie równa się szczęście
- dba o konto "oszczędności na przyszłość"

5. Ostatnia lekcja jest o dzieleniu się z innymi, czyli dawajmy coś od siebie, bo dzieląc pomnażamy. Autor skupia się na aspekcie dzielenia się z innymi - trochę na zasadzie: dobro do nas wraca - i ja się tego trzymam :) Evans powtarza, że najlepszymi rzeczami w życiu nie są rzeczy materialne.
Z tego rozdziału chcę się podzielić z Wami kilkoma cytatami:

"Co wydałem - odeszło, co zatrzymałem - zgubiłem, ale co dałem od siebie - pozostanie ze mną na zawsze" (Ethel Percy Andrus)

"Kiedy przestajesz dawać, zaczynasz umierać" (Eleanore Roosevelt)

"Pomagając innym pomagamy samym sobie, każde dobro, którym się dzielimy zatacza koło i wraca do nas" (Flora Edwards)

Podsumowując: Evans ma garść dobrych rad, jednak kładzie nacisk, by nie dać się pochłonąć pieniądzu - bo nie to w życiu jest najważniejsze, bo: 

Jak wszystko w tym świecie: pieniądz może być błogosławieństwem lub przekleństwem, wszystko zależy od celu jaki mu przypisujemy...





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz