czwartek, 5 maja 2016

Zwiedzanie Chicago i o tym jak zobaczyć dużo tanim kosztem :)

4 dni to dużo i mało... Tyle czasu spędziłam w Chicago (właściwie od niedzieli do czwartku jest 5 - jednak dzień wylotu nie był dniem na turystyczne atrakcje i zwiedzanie) - minęło jak jeden dzień i chciałoby się zostać dłużej, jednak starczyło czasu by zobaczyć wieeele ciekawych miejsc.






Bardzo pomocny w zwiedzaniu okazuje się dobry, aktualny przewodnik. Oczywiście, zależy na co się nastawiacie odwiedzając nowe miejsca. 






W moim przypadku - parki, muzea, ciekawe budynki, centrum miasta... przewodniki sprawdzają się idealnie. Tym razem zabrałam ze sobą przewodnik wydawnictwa DK Eyewitness Travelguide.  Muszę przyznać, że pożyczyłam w bibliotece 3 różne przewodniki (dodatkowa wskazówka: staram się sprawdzać rok wydania przewodnika - aktualne mapki i informacje to całkiem przydatna sprawa podczas zwiedzania :D)  i zdecydowałam się na jeden (lecąc z podręcznym bagażem musimy pamiętać o oszczędzaniu miejsca ;p ale o tym było jakiś czas temu: bagaż)...

Z dobrym przewodnikiem możemy uderzać w miasto i odkrywać miejsca zaznaczone na mapie. Spacerując ulicami centrum starałam się wejść choćby do korytarza budynku (a wiele wnętrz wygląda jak muzeum), bo nic nie kosztuje zapytać portiera (czy inną osobę) czy można się rozglądnąć i zrobić kilka zdjęć. W najgorszym wypadku po prostu dowiemy się, że nie możemy iść dalej, ale uwierzcie - nie zdarzyło mi się, żeby ktoś był zły czy nakrzyczał - wręcz przeciwnie: przeprowadzano krótką pogawędkę. Zawsze możemy więcej zyskać niż stracić :) Dzięki temu całkiem przypadkiem natrafiłam na ogromną makietę Chicago w Santa Fe Building,



 czy wjechałam na 10 piętro Fine Arts Building - kto pyta nie błądzi :) a przypadkowo zagadnięte osoby mogą być zadowolone z tego, że ktoś interesuje się ich miastem, miejscem pracy etc. i same zaproponują mini-tour (Fine Arts Building i prywatne zwiedzanie miejsca gdzie reperuje się instrumenty muzyczne dzięki uprzejmości pracującego tam chłopaka - jak się okazuję praprawnuka właściciela galerii)... 



Wchodząc do budynków i rozglądając się z zaciekawieniem musiałam wyglądać na zachwyconą turystkę, dlatego też w ogromnym gmachu biblioteki, oczarowana pięknem wnętrza sympatyczny starszy pan przystanął i opowiedział mi pokrótce historię miejsca, zobaczyłam audytorium, przeszłam 9 pięter biblioteki, obejrzałam wystawy... 



Jeden z moich pełnych wrażeń dni spędziłam w Lincoln Park: mój przewodnik podpowiedział mi, że jest tam fantastyczne darmowe zoo i ogromne szklarnie pełne egzotycznych roślin, więc dlaczego nie odwiedzić takiego miejsca w słoneczny dzień?!



Widzicie w skale twarz??? ;)

W chłodniejszy dzień wybór padł na Field Museum - troszkę historii, dinozaurów, mumii i wykopalisk :) moja zasada na zwiedzanie: pytać o podstawowy bilet i upewnić się: czy to najlepsza opcja jaką mogę dostać? (dzięki temu okazuje się, że pani doklikała kilka przycisków i zaoszczędziłam $$ ;)) Jeszcze raz: pytania nie kosztują :)



Przemierzyłam kilometry zwiedzając cudowne Chicago :) uwielbiam miasta ♥



...a moim ulubionym miejscem na kawę był: Pret a manger - trochę sentyment do sieciówki odkrytej w Londynie ;) 


Zapraszam na krótkie fotostory :)




♥♥♥♥♥



2 komentarze:

  1. Super! Bardzo zazdroszczę takiej wycieczki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podróże - najlepsza rzecz w świecie :) tego co zobaczymy nikt nam nie zabierze ;)

      Usuń