czwartek, 4 sierpnia 2016

Ameryka oczami Polki :)

Kiedyś pisałam już o wakacyjnych wspomnieniach i i kilku amerykańskich stereotypach, które okazują się prawdą, zachowaniach czy przyzwyczajeniach (...KLIK...)
Wszystkie wymienione w tamtym poście muszę potwierdzić i dorzucić kilka nowych.
Chciałam zaznaczyć tylko, że nie chcę generalizować całego kraju, podzielę się moimi spostrzeżeniami, subiektywną opinią opartą na podstawie doświadczenia i spędzonych tu kilku i miesięcy.  Dotyczą one wschodniego wybrzeża: Masasachusets, New Hampshire czy Rhode Island :)



1. W wielu domach okna są podnoszone do góry lub otwierane na zewnątrz - jak w amerykańskich filmach...
Zastanawia mnie tylko jak umyć takie okno od zewnątrz, ale patrząc na stan szyb, nikt się tym za często nie przejmuje.

2. Jadąc autostradą oprócz standardowych znaków zjazdu są znaki Food exit - bo: po pierwsze: trzeba wiedzieć, gdzie zatrzymać się na burgera z frytkami; po drugie: czasem kolejny zjazd z autostrady może zdarzyć się za 30-60 minut jazdy, więc lepiej nie przegapić kawy ♥

3. W listopadzie wybory prezydenckie, więc wiadomości już od lutego pełne był przedwyborczych debat i gierek - ale akurat to jest podobne w wielu krajach, politycy nie mają oporu przed określaniem oponentów 'uroczymi' epitetami wplecionymi w 'piękne' zdania: 'The most dishonest guy I think I have ever met', 'he's nuts', 'unstable person' i wiele innych mocniejszych przyjemności... im bliżej wyborów, tym robi się "przyjemniej"

4. Wielkanocne dekoracje, wiosenne dekoracje, dekoracje na dzień św. Patryka, 4th of July... - wszystko pojawia się w sklepach z dwu miesięcznym wyprzedzeniem i biznes się kręci ;)

5. Wyprzedaże można naprawdę nazwać wyprzedażami: po ostatnim obcięciu cen zanim towar będzie usunięty ze sklepu zanim wejdą nowe kolekcje możemy znaleźć buty zamiast za 60$  --> 9$, t-shirt'y, sukienki czy swetry za 2-5$, wszystko bardzo dobre jakościowo, ceny bielizny w VS od $3

6. Sklepy pełne są gotowego jedzenia, więc amerykanie jeśli pieką ciasto, to z gotowego proszku, jeśli gotują - to pieczarki kupują pokrojone itp. W Polsce gotowe jedzenie staje się coraz bardziej popularne, jednak nie aż w takim stopniu - całe szczęście ;)

7. Niektórzy zdają się nie rozumieć, że jeśli coś jest płynne to może być kaloryczne, a małe przekąski typu krakersy z dipem są bardziej tłuczące niż zdrowy, duży posiłek,  więc piją gazowane napoje bez ograniczeń przegryzając snackami.

8. Większość Amerykanek ma bardzo ładną cerę (może to klimat?), więc nawet bez makijażu wyglądają promiennie - dobrze dla nich, bo czasem zdaje się, że niektóre nie przykładają wagi do wyglądu  wychodząc do sklepu czy pizzerii w  porązciaganych dresach... 

9. Cera Amerykanek? po kilku miesiącach spędzonych w USA tajemnica zostaje częściowo odkryta: jak dziewczyny lecza cerę nie bawią się w maseczki, smarowidła i maści - dermatolog od razu przepisuje tabletki i po kłopocie. Czy jest to najzdrowszy sposób? Tu bym się zastanowiła...

10. Absolutnie ignorują muzykę inna niż w śpiewaną w języku angielskim, nie znają muzyki innej niż w języku angielskim, niestety nie są zainteresowani poznaniem muzyki francuskiej, hiszpańskiej, nie wspominając już o polskiej...

11. Słabość amerykańskich chłopaków - dziewczyny z obcym akcentem ;) dobrze znać angielski, ale nasz akcent i europejskie pochodzenie jest dużym atutem, więc zostawmy wszelkie kompleksy za sobą i bądźmy dumni z siebie ;p

12. Spotykacie ludzi z "dwóch biegunów": czyli 1. mają ogromną wiedzę o świecie, polityce, warto podyskutować na różne tematy, wiedzą, gdzie leży Polska i że "Hungary" to kraj a nie wioska gdzieś na krańcu świata lub 2. nie mają pojęcia, gdzie leży Polska, kto jest prezydentem Rosji, a Afryka dla nich to jeden wielki kraj... Generalnie można bardzo szybko się zorientować, czy ktoś zakończył edukację na "high school" czy dalej się kształcił, podróżował etc. I tu możemy być dumni z naszego kraju: liceum u nas to wiedza prawie o kilka poziomów wyższa niż większości "high school" w USA... 
Ale na całym świecie ludzie są różnie, po prostu musimy się starać akceptować i dobrze bawić z wszystkimi, nawet jeśli ktoś nas pyta, czy w Polsce mamy zachody słońca... :D

13. Paszport - niezbędny dokument do identyfikacji... Już prawie nie pamiętam mojej 18-stki, ale cóż, wyglądam na 16 (najmniej ktoś trafiał w 15 lat ;p)więc zawsze proszono mnie o dowód przy zakupie %... Ponad to, w USA wiek "ma alkohol" to 21 lat... Nie zdziwcie się jeśli nie zaakceptują polskiego dowodu osobistego - po prostu miejcie zawsze paszport :)

1 komentarz:

  1. Hahah też się zastanawiałam jak oni myją okna!:D

    OdpowiedzUsuń