piątek, 9 września 2016

Zdrowotne przygotowania do afrykańskiej wyprawy

Za tydzień kolejna wyprawa, po powrocie z której nie mam zielonego pojęcia, co będę robić, ale nie martwmy się przyszłością... ;)



Powinnam chyba odkładać powoli rzeczy do zabrania, jeśli nie do walizki, to na jakąś osobną półeczkę w szafie, a póki co, to jestem w rozsypce...






...jeśli chodzi o pakowanie ciuszków kosmetyków, chociaż tego za wiele w Tanzanii nie będzie mi trzeba. 
Najważniejsze, że wszelkie wcześniejsze przygotowania związane z afrykańską wyprawą są dokonane. Tak to jest z miejscami dla nas egzotycznymi, że o przygotowaniach zdrowia musimy pomyśleć trochę wcześniej.

/Chciałam zaznaczyć, że poniższe porady oraz informacje przekazuję Wam na podstawie własnego doświadczenia - ostatnich przygotowań, informacje będą pomocne w przygotowaniach do Waszych wyjazdów oraz pomogą Wam znaleźć oszczędności, jednak nie jestem lekarzem, więc własne leki, szczepienia i witaminy musicie koniecznie skonsultować z lekarzem lub farmaceutą ;)/

Zapraszam do lektury - zaczynajmy!

Jeśli wyjeżdżamy do ciepłych, egzotycznych krajów, czy miejsc o zupełnie innym klimacie niż nasz upewnijmy się jakie szczepienia potrzebujemy. Lista obowiązkowych szczepień jest nie za długa, jednak istnieje kilka zalecanych szczepień, które dla własnego bezpieczeństwa lepiej wykupić. 


video


Na stronie http://www.szczepieniadlapodrozujacych.pl/ możemy znaleźć wiele bardzo przydatnych informacji, listy placówek, w których możemy się zaszczepić itp. (Zakładka: materiały do pobrania: szczepienia obowiązkowe i zalecane)
Wybierając placówkę, warto porównać koszty wizyty lekarskiej i szczepień - tym sposobem możemy zaoszczędzić od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych na samych szczepieniach. Jeśli np. szczepimy się na żółtaczkę typu A, będzie potrzebna druga dawka szczepionki po sześciu miesiącach, zapytajmy czy wtedy będziemy płacić za wizytę lekarską czy za samą już szczepionkę. W moim przypadku, będę płaciła już tylko za szczepionkę, niektóre placówki wymagają zapłaty za lekarską wizytę, która może być kosztem 40-60 zł. Koszt pierwszej wizyty lekarskiej dotyczącej szczepień, wywiadu z pacjentem, porad, wypisania recept także jest różny - dlatego nie idźmy do "pierwszego lepszego miejsca" tylko sprawdźmy kilka pobliskich miejsc. Ja zaszczepiłam się w Tarnowie, więc dla osób z małopolski/podkarpacia, mogę polecić miejsce.


u lekarza :)

Przed wizytą zaopatrzmy się w kartę szczepień z naszej przychodni zdrowia - lekarz będzie miał jasną sprawę czy trzeba szczepić na tężec, żółtaczkę typu B - oszczędność dla nas :) bo jeśli mamy szkolne szczepienie nadal ważne, nie ma sensu się doszczepiać ;) 
W moim przypadku zaszczepiłam się na żółtaczkę typu A, żółtą febrę, dur brzuszny - i tu dobra wiadomość - pierwsze dwie są ważne całe życie, więc można podróżować :D


W krajach, w których możemy być narażeni na malarię (przenoszoną przez komary) lekarz prawdopodobnie zaleci nam zażywanie leku przeciw malarii. Jest to najczęściej Malarone - i tu możemy znaleźć kolejne źródło oszczędności. Lek Malarone jest niemałym kosztem - jedno opakowanie (12 tabletek) może kosztować nawet 360zł (jeden z droższych jakie udało mi się znaleźć), przeciętnie w aptekach oferowano lek za około 160 zł, a mnie udało się go kupić w SuperPharm za 99zł. Na miesieczny wyjazd potrzebujemy 3 opakowania leku, więc prosta kalkulacja oszczędności - na trzech opakowaniach możemy zaoszczędzić dużo...
Leki, witaminy i apteczne preparaty na wyjazd:

Polecam zaopatrzyć się w leki przeciwbólowe (sprawdzone na ból głowy itp.), plastry, gazy opatrunkowe, nawilżające kropelki do oczu (przydatne w samolocie i wtedy jak dużo przebywamy na słoneczku), maść z antybiotykiem na skaleczenia - o taką maść warto zapytać lekarza podczas naszych szczepień - poradzi nam jakąś. W aptece dostępne są jednorazowa małe saszetki maści z antybiotykiem Tribiotic.

Zamiast zabierać całą buteleczkę wody utlenionej, mogę polecić Wam odkażające chusteczki, każda zapakowana osobno (alkoCLEAN) - dostępne w wielu aptekach.

 Z lekarstw, wybierając się do kraju o innym klimacie i jedzonku (pamiętajmy, że przy zmianie mogą spotkać nas rewolucje żołądkowe) zaopatrzmy się w leki przeciw biegunce (także zapytajmy o odpowiedni lek lekarza). 

A jeśli problemy żołądkowe to i możliwe odwodnienie - pijmy dużo płynów - chociaż sama woda nie nawodni nam organizmu, dlatego mam dla Was (od mojej lekarki) przepis na wieloelektrolitowy płyn w celu nawodnienia
- 6 płaskich łyżek cukru
- 1/2 łyżeczka soli
- 1 litr wody (pamiętajmy - pijmy tylko sprawdzoną, przegotowaną lub butelkowaną wodę)

Wiele osób zmaga się z niskim, lub wysokim ciśnieniem, przy wysokim, nie zapomnijcie przed wyjazdem o wizycie u kardiologa, który doradzi Wam jak dbać o siebie. Dla nisko-ciśnieniowców jest łatwiej - możecie zaopatrzyć się w tabletki do ssania Glucardiamid - mój nieodłączny element podręcznej apteczki.

W niektórych krajach dostępność stacji paliw, gdzie są toalety z czystą wodą są mocno ograniczone ;p, dlatego pamiętajmy o wilgotnych chusteczkach do mycia rąk, żelu antybakteryjnym etc. Zawsze to lepsze niż nic :)

Dużo się tego nazbierało, jeśli macie jakieś uwagi i pomocne rady, proszę o komentarze :D





PS. Pamiętajmy, że potrzebujemy turystycznej wizy prawie do wszystkich krajów - np. w Tanzanii, wiza kosztuje 50$ na cały wyjazd - wniosek wypełniamy na lotnisku lub drukujemy ze strony www. zaoszczędzając czas.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz