niedziela, 13 listopada 2016

Wioska i lepienie garnków

Wioski i miasta w Tanzanii to dwie różne od siebie rzeczywistości. O ile w miastach i miasteczkach jest woda, prąd, troszkę nowoczesności, supermarkety, ładne hotele to w wioskach sprawa przedstawia się całkiem inaczej. 
W wioseczkach (czasem nieważne czy daleko czy blisko głównych, asfaltowych dróg) często brakuje pitnej wody, takiej do umycia siebie czy naczyń, zrobienia prania. Mieszkańcy muszą po wodę iść do pobliskich rzek czy jezior, żeby utrzymać czystość i przynieść wodę do picia. Mieszkając nad jeziorem Nyasa szczęśliwcy mogą iść każdego dnia, by się wykąpać, zrobić pranie, wyszorować gary...






Drugą rzeczą jest brak prądu...


Gotuje się na paleniskach, a telefony komórkowe ładuje się używając słońca - fotowoltaika w pełni rozwinięta.




W jednej z odwiedzonych wiosek ludność trudniła się lepieniem glinianych garnków. Cały proces składa się z ulepienia garneczka ręcznie, rzeźbiąc go kawałkiem drewna, wypalenia go w żarze przy ognisku, suszenia, malowania. Następnie garnki używane są do gotowania lub idą na sprzedaż.





A poniżej kilka fotek przedstawiających wioskę. Różna od polskiej? :)



Suszarka i półka na naczynia

Wypalanie cegieł




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz