czwartek, 1 grudnia 2016

Jaka jest Tanzania? #2

W części 1. było m.in. o wodzie w Tanzanii, co spakować do walizki, jacy są ludzie [Jaka jest Tanzania #1]
Więc lecimy dalej:

6. Czy bać się robaków, pająków, skorpionów, węży?
To strach wielu osób. W miejscach gdzie byłam (muszę zaznaczyć, że nie spałam w lepiankach, więc nie wiem czy tam jest tak samo) nie podpełzały węże - ja żadnego nie spotkałam przez miesiąc. Jedyna przygoda z wężem (ale o tym może słyszeliście na moim FB) to kobra na leśnej drodze. I w tym momencie cenna uwaga: kobra może by się nie pojawiła,gdybyśmy cały czas podążali ścieżką, jednak nasz przewodnik zbierał jakieś ładne nasiona w krzaczorach i prawdopodobnie wystraszył koberkę. Biedna stanęła, była niewielka, czarno-szara, całe szczęście w bezpiecznej odległości od nas tak, że mogliśmy się spokojnie wycofać. Dzięki Bogu, była sama a nie z całą rodzinką. Historia skończyła się dobrze - a nauka dla mnie i wszystkich: chodzić ścieżkami, a nie po krzaczorach i  wysokich trawach, być ostrożnym.
Pająki? Jak i z wężami, nie spotkałam. Skorpiony? Widziałam jednego, w jednym miejscu w którym nocowaliśmy obok ośrodka (KLIK) ludzie pracujący na budowie zobaczyli skorpiona i zawołali nas, żeby nam pokazać - i znów: no sama na niego nie wlazłam, nie znalazłam...
Jedyny gad, który był wszędzie to jaszczurki - śliczne, podobne do naszych w Polsce :)
wygrzewały się na słońcu. Kilka razy zdarzyło mi się nawet to maleństwo (miała może 2cm) mieć w pokoju - stwierdziłam, że super - zje komary ;) 
zawsze szukajmy pozytywów :)


7. W jakim języku się porozumiewamy?



Językiem urzędowym jest język angielski oraz język swahili. W wielu miejscach posługując się angielskim załatwimy wszysko: w hotelach, bardzo turystycznych miejscach, restauracjach w Dar es Saalam czy większych miastach (nie wszystkich i nie zawsze). I ta lista miejsc może powoli się wyczerpywać, jeśli chodzi o swobodną rozmowę po angielsku. Angielski jest uczony w szkołach, jednak jest bardzo niezaawansowany i w późniejszym życiu to widać. Czasem ludzie z nieśmiałości czy może zbyt małej umiejętności boją się mówić po angielsku (ale tak jest i u nas - trzeba przełamać strach przed mówieniem). Starajmy się mówić powoli, wyraźnie, podstawowymi zwrotami. W wielu miejscach angielski lub znajomość jakiegokolwiek innego język (poza kiswahili) nam się nie przyda i jeśli 'hatunasema kiswahili' (nie mówisz po swahili) to się nie dogadasz ;) wtedy to na migi, pokazywanie, wszelkie możliwe znaki. Liczby zawsze możecie napisać - chociaż ceny czasem sami powiedzą po angielsku, ale już nie potargujecie, jeśli ktoś wymieni tylko cenę, a nic nic więcej po angielsku Wam nie powie - a Wy w kiswahili też nie będziecie wiedzieć. Czasem policja, której jest dużo na drogach, też nie porozmawia z Wami po angielsku. W takich miejscach mieć przy sobie kogoś kto 'kujui kiswahili' (zna swahili) ;) Obserwując ludzi (teraz mowa o turystach, białych ludziach) często w grupie w hotelu, czy restauracji - zawsze przynajmniej jedna osoba, choćby to był bardzo łamany kiswahili, mówiła w ich języku.


8. Sucho i żółto czy mokro i zielono?
Tanzania ma tak wiele szczęścia jako afrykański kraj, że leży w strefie, która ma miliony wspaniałych krajobrazów, ma porę deszczową i suchą, ma góry, trochę rzek... Są warunki do uprawy, na podmokłych terenach nawet prawie cały rok. Jadąc w porze deszczowej będzie pięknie i zielono (czyli między końcem października a lutym/marcem). Przez resztę czasu wszystko powoli wysycha i jest żółto czy szaro-czarno od wypalanych traw,ale w tym wszystkim potrafią kwitnąć piękne drzewa i kwiaty - niesamowite. Jadąc ze wschodu na zachód Tanzani podziwiałam wiele krajobrazów: było i sucho, i w okolicach rzek zieleniej, i kurzyło się z dróg, i były super asfaltówki, a obok drogi bananowce i palmy. Klimat niesamowity ♥ [Drogi Tanzanii]

9. Drogi: są czy nie?
Drogi są inne niż w Europie - dlaczego? Po pierwsze jest ich zdecydowanie mniej, ale nie znaczy to, że nie ma dróg dobrych - główne krajowe drogi budowane są przez chińskie czy niemieckie firmy i są one bardzo dobrej jakości, niektóre z nich lepsze niż w Polsce. 
Poza drogami asfaltowymi są miejsca, gdzie prowadzi tylko droga ubita, piaskowa, gdzie w porze suchej unoszą się kłęby kurzu. Chociaż fragmentami przejedzie ciężarówka skrapiająca powierzchnię wodą, co bardzo pomaga, kurz znika :) W porze deszczowej niestety takie drogi, gdzie są wyboje, pod wpływem dużych deszczy mogą fragmentami stać się nieprzejezdne.
Więcej zdjęć z dróg [Fotki]


Przemierzając Tanzanię spotkamy bardzo dużo policji - i nie ma rady, trzeba jechać z dozwoloną prędkością, zapinać pasy, mieć apteczkę, dokumenty - bo czasem zapytają o wszystko, byle znaleźć pretekst. Choć czasami zatrzymają tylko po to, by pozdrowić, zapytać jak się mamy, jak mija dzień i gdzie jedziemy :)
Czego więcej spodziewać się na drogach? Progów zwalniających - nawet w miejscach, gdzie są raczej zbędne. Ciągłe podskakiwanie samochodem na progach trzeba samemu przeżyć - ciężko opisać :D

Jeśli dobrnęliście do końca postu, to zdradzę, że w trzeciej części będzie o jedzonku, zwyczajach w restauracji, czy różnicach w roli kobiet a mężczyzn



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz