Zakochana w kawie, ostatnimi tygodniami intensywniej zaczęłam eksperymentować z tymże cudownym napojem...
Szczęśliwy traf chciał, że w jednym z hipermarketów trafiłam na rewelacyjną promocję i udało mi się zakupić książkę z przepisami kawowymi za niecałe 10 złotych - tak niewiele, a tyle szczęścia ;)
Książeczka (Mary Ward "Kawa 100 przepisów") jest ekstra - zawiera przepisy na kawy mrożone, gorące, alkoholowe, smakowe itd. Każdy przepis jest opatrzony opisem wartości odżywczych, kalorii, zawartości kawy takie-tam, więc dla mnie bomba! Ponad to, ma śliczniaste zdjęcia, sposoby parzenia kaw i eksperymentowania z własnym domowym wypalaniem ziaren...
Jak możecie zobaczyć, moja książka ma zakładki w miejscach, gdzie znajdują się sprawdzone już przepisy :)
I tak, ze względu na to, iż mamy jesień tej wiosny kawy na gorąco z dodatkiem czekolady wchodzą mi jak nic! Zachłyśnięta wspomnianą książką, podzielę się z Wami przepisem na jedno cudeńko - Cafe Borgatta. Wszystko, czego potrzebujemy na dwie porcje to:
- 1 szklanka mleka
- 2 łyżki gorzkiego kakao
- 2 łyżki cukru
- 2 małe filiżanki espresso (albo mocnej rozpuszczalnej) - jakieś 250ml
- skórka z pomarańczy
W małym rondelku podgrzewamy mleko kakao i cukrem, dodajemy odrobinę startej skórki pomarańczy. Dokładnie mieszamy - ja polecam trzepaczkę. Mleko może się zagotować, ale pamiętamy o mieszaniu, żeby nam się nic nie przypaliło...
Powoli wlewamy espresso i mieszamy. Przelewamy do filiżanek, szklanek na kawkę - co, kto lubi ♥ Opcjonalnie można przybrać kawusię bitą śmietaną - czego ostatnio nie zrobiłam, tym samym zmniejszając nieco kaloryczność produktu ;)
1 porcja (z wersją bitej śmietany) zawiera: 116 kalorii, 13g węglowodanów, 3 g białka, 7 g tłuszczu, 11 mg cholesterolu, 50 mg sodu, 250 mg potasu, 77 mg kofeiny (z espresso)
![]() |
| Cafe Borgatta |
Wkrótce podzielę się jakimś kolejnym przepisem i pokażę Wam, jakie syropy do kawki u mnie zagościły... a tymczasem:



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz