Ciasto marchewkowe to jest coś, co od dawna chciałam upiec i tak przypadkiem ostatnio trafiłam na przepis na blogu http://whatannawears.com/ na Muffiny Marchewkowe :)
Przepis troszkę zmodyfikowałam i wyszły całkiem niezłe smakołyki... Dlaczego modyfikowałam? Korzystałam z przepisu bezglutenowego, a że moja dieta nie wymaga odrzucenia glutenu, w szafce mam mąkę pszenną i żytnią, a stewii nigdy nie używałam, więc modyfikacje się przydały.
Składniki na 10 muffinek:
Ciasto:
1 szklanka startej marchewki (2 średnie marchewki)
1 łyżeczka startego korzenia imbiru
1 szklanka mąki (3/4 mąki pszennej + 1/4 mąki żytniej)
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczka sody oczyszczonej
1/2 łyżeczki cynamonu
2 jajka
1/2 szklanki miodu
1,5 łyżki cukru (ja dałam brązowy)
1 łyżeczka startego korzenia imbiru
1 szklanka mąki (3/4 mąki pszennej + 1/4 mąki żytniej)
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczka sody oczyszczonej
1/2 łyżeczki cynamonu
2 jajka
1/2 szklanki miodu
1,5 łyżki cukru (ja dałam brązowy)
Nadzienie marchewkowe:
2 marchewki starte na tarce
1 łyżeczka oleju kokosowego (myślę, że możecie użyć rzepakowego)
1 łyżka miodu
1 łyżeczka soku cytryny
1 łyżeczka oleju kokosowego (myślę, że możecie użyć rzepakowego)
1 łyżka miodu
1 łyżeczka soku cytryny
Najpierw przygotowałam nadzienie marchewkowe. Starte marchewki przez około 5 minut podsmażamy na oleju. Po tym czasie dodajemy sok z cytryny i miód, podsmażamy kolejne 5 minut. Zostawiamy do wystygnięcia.
Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni. Przygotowujemy foremki na muffiny. Ja wyłożyłam moje metalowe foremki kwadratami z papieru do pieczenia i na zdjęciu możecie zobaczyć, jak ciekawie wyglądają gotowe muffiny w takich papierkach :)
Suche składniki (mąkę, proszek, sodę, cynamon) mieszamy w misce. W drugim naczyniu miksujemy jajka dodając olej, miód cukier. Po chwili miksowania dodajemy stopniowo mąkę. Gdy masa będzie gładka dodajemy startą marchewkę i imbir. Mieszamy łyżką.
Ciasto nakładamy do foremek. Niecałą łyżkę ciasta na spód, następnie płaską łyżkę nadzienia i przykrywamy łyżką ciasta (może być więcej w zależności jak duże macie foremki). Pieczemy około 30-35 minut.

Ja też zabieram się za ciasto marchewkowe od nie wiem kiedy. Muszę się w końcu zmobilizować i upiec coś fajnego :) A muffiny - rewelacja! Wyglądają nieziemsko
OdpowiedzUsuńDziękuję Agata :) Polecam przepis... samo zdrowie :D
OdpowiedzUsuń