Dzisiaj trochę meksykańskiej kuchni przygotowanej w Polsce :D
Ostatnimi czasy moi meksykańscy znajomi ponownie odwiedzili mnie w Polsce. Tym oto sposobem poznałam trochę meksykańskich zwyczajów oraz meksykańskich potraw.
Zajadając się słynnymi zapiekankami krakowskimi na Placu Nowym w Krakowie moi znajomi stwierdzili, że nasze polskie zapiekanki (standardowe: pieczarki, ser, ewentualnie jakieś mięsko na bagietce, czasem polane sosem) troszkę przypominają im o ich meksykańskich molletes.
Dowiedziałam się, że na bułkach, które do złudzenia przypominają nasze bagietki tylko są pół mniejsze, rozsmarowują czerwoną fasolkę oraz posypują serem, zapiekają i gotowe... Danie w stylu: każde dziecko to potrafi ;p
Do molletes serwują salsę - specjalny sos, nie latynowski taniec ;) albo pico te gallo, które jest taką zimną salsą (i znów nie mowa tu o tańcu :D)
| https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/26/Molletes.JPG |
Postanowiłam zrobić ten meksykański przysmak. Polecam go także osobom, które nie przepadają za czerwoną fasolą - sprawdzone - mój brat jej nie lubi a zapiekanki zajadał, aż się uszy trzęsły...
Wszystko czego potrzebujemy do molletes:
- 3 bułki typu bagietkowego (w Meksyku bolillos)
- puszka czerwonej fasoli
- 1/4 czerwonej cebuli
- odrobina oliwy z oliwek
- ser - ja użyłam Mozarelli, ale możecie użyć sera jaki lubicie (w Meksyku ser Chihuahua lub ser Manchego)
Wszystko czego potrzebujemy do salsy:
- 3 pomidory
- świeża papryczka chilli
- 1/4 cebuli
- 2 gałązki świeżej kolendry
- sól
Najpierw nagrzałam piekarnik do 180 stopni. Poprzekrawałam bułki oraz delikatnie skropiłam oliwą. Podsmażyłam troszkę cebulę, fasolę odcedziłam i dołożyłam do cebuli. Całość zblendowałam na pastę. Bułki posmarowałam fasolką (starczyło mi na 6 połówek bułeczek) oraz posypałam startym serem. Zapiekałam w piekarniku przez około 10 minut, aż ser się stopił i bagietki były przypieczone.
Teraz czas na salsę:
Cebulę pokroiłam w kostkę i podsmażyłam na lekko złoty kolor razem z drobno pokrojoną papryczką. Pomidory pokrojone w kostkę oraz drobno posiekaną kolendrę dołożyłam do podsmażonej cebuli i papryczki. Posoliłam do smaku. Całość gotowałam, tak by część wody wyparowała. Jeśli macie bardzo dojrzałe pomidory, to by uniknąć zbyt wodnistej salsy polecam usunąć część wodnistego środka.
MOLLETES - I ♥ them so much!

Wygląda bardzo apetycznie :)
OdpowiedzUsuń