Pożegnania czasem są łatwe, czasem trudniejsze, niekiedy jest to nasz wybór, czasami życie samo stawia przed nami sytuacje rozstania...
Te, które sami wybieramy w naszym życiu, które są efektem naszych przemyślanych, osobistych decyzji należą do tych łatwiejszych i zapowiadających zmiany, na które czekamy z podnieceniem i niecierpliwością :)
Te, które sami wybieramy w naszym życiu, które są efektem naszych przemyślanych, osobistych decyzji należą do tych łatwiejszych i zapowiadających zmiany, na które czekamy z podnieceniem i niecierpliwością :)
"Już pożegnania nadszedł czas..." Tak właśnie! Po ponad 5 latach życia w Krakowie nadszedł ten czas, kiedy przyszło mi się z nim pożegnać. Spacerując po krakowskich ulicach, można wiele przemyśleć - podsumować czas spędzony w tym zarówno turystycznym jak i studenckim, tajemniczym i gwarnym mieście pełnym uroczych zakamarków i magicznych miejsc. Żegnając się z Krakowem z całą pewnością mogę stwierdzić, że nie żałuję lat spędzonych tutaj. Jednak nadszedł dzień, gdzie przyszło mi ruszać dalej - poczułam, że najwyższy czas na wyprowadzkę z Krakowa i realizację kolejnych marzeń z mojej listy. Na kilka dni wracam do swojego rodzinnego domu, pakuję walizkę i ruszam w świat - w kilku miesięczną podróż :)
Gdzie będę? Podzielę się z Wami tym już wkrótce ;)
Gdzie będę? Podzielę się z Wami tym już wkrótce ;)
To, co przeżyłam w Krakowie pozostanie ze mną: zarówno studia jak i praca były dla mnie dobrym wyborem pełnym nowych doświadczeń.
Nie żałuję żadnego zdarzenia z ostatnich pięciu lat, przez te lata spotkałam wiele osób, które los postawił na mojej drodze - żadnej ze znajomości nie skreśliłabym z mojego życiorysu, jestem wdzięczna za każdą spotkaną osobę, bo czy jest to przyjaźń na długi czas czy kilkukrotne spotkanie - każda znajomość czegoś mnie nauczyła, ukształtowała mój charakter i przyczyniła się do mojego osobistego rozwoju. Ostatnie tygodnie mijały na spotkaniach ze znajomymi, pożegnaniach na kilka miesięcy - mam wspaniałych przyjaciół, dlatego nie mówię "żegnaj na zawsze"... Jedno jest pewne, nie chcę zamknąć za sobą drzwi i spalić mostów, dlatego mówię: "Do zobaczenia ;)"
Nie żałuję żadnego zdarzenia z ostatnich pięciu lat, przez te lata spotkałam wiele osób, które los postawił na mojej drodze - żadnej ze znajomości nie skreśliłabym z mojego życiorysu, jestem wdzięczna za każdą spotkaną osobę, bo czy jest to przyjaźń na długi czas czy kilkukrotne spotkanie - każda znajomość czegoś mnie nauczyła, ukształtowała mój charakter i przyczyniła się do mojego osobistego rozwoju. Ostatnie tygodnie mijały na spotkaniach ze znajomymi, pożegnaniach na kilka miesięcy - mam wspaniałych przyjaciół, dlatego nie mówię "żegnaj na zawsze"... Jedno jest pewne, nie chcę zamknąć za sobą drzwi i spalić mostów, dlatego mówię: "Do zobaczenia ;)"
Przede mną duże zmiany, do Krakowa jednak będę powracać z sentymentem: miejsca, znajomości i zdarzenia - to wszystko pozostaje w moim sercu ♥
Ruszam w podróż życia z pełnym radości sercem, w świecie czekają na mnie kolejne miejsca do zwiedzenia i przygody do doświadczenia :)








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz