Coś do kawy? Proszę bardzo :) Przepis powstał z braku składników - dokładnie tak!
Brakowało mi w domu czekolady, bo znałam przepis na dwie tabliczki, a miałam jedną, więc musiałam coś wymyślić. I tak zamiast czekolady doszło kakao. Z szafki zachęcająco spoglądały orzechy i kokos. Banany i jabłka czekały w koszu na owoce, masło orzechowe tak jakoś się nawinęło i trochę pomyślałam, pokalkulowałam w głowie i zaryzykowałam. Trochę się obawiałam, co wyrośnie - ale wyszło rewelacja. I chyba nawet całkiem zdrowo ;)
Spróbujcie
Składniki:
- tabliczka mlecznej czekolady
- 6 łyżek mleka
- 100 gram masła
- 1/2 szkl. cukru
- 6 łyżeczek masła orzechowego
- 2 banany
- 3 jajka
- 1 1/4 szkl. mąki
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 2/3 szkl. kakao
- 3/4 szkl. wiórków kokosowych
- 1/2 szkl. posiekanych orzechów
-3 jabłka (obrane i pokrojone na grube plasterki)
Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni, przygotowujemy tortownicę o średnicy 26cm - spód wykładamy papierem, a boki smarujemy olejem.
Czekoladę łamiemy na małe kawałki i wrzucamy do garnka razem z mlekiem. Roztapiamy w niskiej temperaturze od czasu do czasu mieszając. W międzyczasie mieszamy w jednej misce mąkę, sodę, proszek do pieczenia, kakao i wiórki kokosowe. Rozgniatamy widelcem banany "na papkę".
Do roztopionej czekolady dodajemy masło, cukier i masło orzechowe. Trzepaczką roztrzepujemy na gładką masę.
W misce roztrzepujemy jajka i dodajemy do nich rozgniecione banany. Do masy jajeczno-bananowej dodajemy masę czekoladową, mieszamy i dodajemy suche składniki. Wszystko łączymy za pomocą trzepaczki lub łyżki do uzyskania gładkiej masy. Na koniec wmieszałam orzechy i przelałam masę do foremki . Na wierzchu układamy jabłka, ale możemy też spróbować z innymi owocami np. bananami.
Pieczemy około 45-50 minut. Sprawdzamy patyczkiem czy ciasto jest upieczone.
Smacznej kawki z ciastem!

Odwołując się do tytułu posta - to jest jedno z moich ulubionych połączeń w ciastach :) Niektórzy mogą się dziwić, że np. banan z kokosem i orzechami smakuje wyśmienicie, ale to prawda! :)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że jest nas więcej eksperymentujących smakami :)
UsuńO ja, wszystkie składniki mam w spiżarni, więc zaraz się biorę za walentynkowe pieczenie! :D Uwielbiam kokos!
OdpowiedzUsuńTo jak walentynkowo to może w jakiejś serduszkowej formie ;)
OdpowiedzUsuń