czwartek, 12 lutego 2015

Czwartek, czwarteczek, czwartunio... czyli jak nie zwariować w tłusty czawrtek :)

Hej :) Dziś tłusty czwartek. Wsuwacie pączusie? Lubicie, czy nie... 

Fakty: pączki to "puste kalorie", więc osoby dbające o linię, pewnie nie za bardzo lubią ten zwyczaj. Jeszcze gorzej z osobami, które chcą schudnąć i próbują kolejnej diety. A tu z każdej strony pączek: w radio pączek, w TV pączek, w sklepie pączek, w pracy pączek, w sklepie pączek... przychodzisz do domu, a tu? Tak! Pączuś świeżutki, bo ktoś przyniósł. Spójrzmy prawdzie w oczy, jeden pączek oponki nie czyni. Nic się nie stanie, jeśli lubimy pączki, i w tłusty czwartek zjemy jeden czy dwa... od tego nie przytyjemy, dieta się nie załamie, a kondycja nagle się nie popsuje. Serio :) 

Więc smacznego tłustego. O ile tłusty czwartek nie jest powodem do zaprzestania zdrowego trybu lub absolutnego, totalnego przerwania treningów (ale to chyba skrajność) to jest okej...

Miłego tłustego - smacznego pączka, zjedzmy na zdrowie, a nie wkurzajmy się, że nie możemy, bo dieta bla bla bla...

Jeden pączek oponki nie czyni... ;)














Brak komentarzy:

Prześlij komentarz