piątek, 13 lutego 2015

Studniówka - wielkie wydarzenie czy kolejna zwyczajna potańcówka?

Pewno większość z nas pamięta swoją studniówkę... Zazwyczaj impreza poprzedzona jest wielkimi (czy mniejszymi) przygotowaniami zaczynając od "wyboru" partnera, zakupu sukienki/garnituru, niezbędnych dodatków. Dziewczyny wymyślają makijaże i fryzury. Chłopaki hmmm.... im ten problem odpada.
Ale o co to całe zamieszanie? Schody zaczynają się w momencie, gdy ktoś nie ma tak zwanego "chłopaka" czy "dziewczyny" i pasuje z kimś iść. Chociaż oczywista sprawa możemy się rewelacyjnie bawić sami. Co jeśli studniówka zaplanowana jest na 14 lutego - powszechnie zwane Walentynkami? Wtedy sprawy się nieco komplikują, bo single może i chciałyby iść z kimś, ale pojawiają się dylematy. Po pierwsze: jeśli zaproszę ją/jego to czy nie pomyśli sobie nie wiadomo co? a niekoniecznie chcemy, żeby tak było. Po drugie: jeśli zapraszam kumpla/kumpelę to niestety okazuje się, że ma na WTEDY plany, bo to przecież Walentynki... "Poszłabym/poszedłbym, ale wiesz... taki dzień, że mam plany, każdy inny, ale nie ten"
Więc studniówkowicze - nie martwcie się,  niezależnie czy idziecie sami, czy z osobą możecie się super bawić! Nie szukajcie kogoś na siłę, tylko dlatego, że to studniówka. Wszystko zależy od Waszego nastawienia. Przykładem jest zasłyszana w przymierzalni sytuacja: Ekspedientka skierowała do chłopaka nie mogącego się zdecydować na kolor krawatu studniówkowego pytanie: jakiego koloru będzie sukienka? Na co bez zastanowienia ze strony chłopaka usłyszała odpowiedź: A to będą różne! :D Chłopak najprawdopodobniej wybiera się sam - ale z mega pozytywnym nastawieniem.
Więc głowy do góry i bawcie się do białego rana :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz