środa, 14 października 2015

Bagaż podręczny, tanie linie lotnicze i przedłużony weekend w ulubionym miejscu ;)

Jak spakować walizkę lecąc tanim liniami na weekend, mając tylko bagaż podręczny?
Zadanie niełatwe jednak wykonalne... Nasz bagaż podręczny niestety ma ograniczone wymiary, więc zabrać możemy niewiele, dlatego warto zastanowić się, czego tak naprawdę potrzebujemy - zwłaszcza, jeśli mamy jesień i pogoda może nas zaskoczyć, jak poniedziałkowy śnieg w niektórych regionach Polski.

1. Sprawdźmy dopuszczalne wymiary naszego bagażu. Informacja ta dostępna jest zazwyczaj na stronie przewoźnika, podczas dokonywania rezerwacji biletu itp. Wybierzmy walizkę, czy plecak jak najlżejsze, by uniknąć zbędnego dźwigania naszego bagażu. Co więcej, czasami istnieje także ograniczenie wagowe bagażu. Często oprócz jednej sztuki bagażu podręcznego możemy zabrać jedną sztukę bagażu wielkości zeszytu - czyli niewielka torebka czy saszetka.

2.  W zależności, gdzie planujemy się zatrzymać sprawdźmy, czego potrzebujemy na nocleg. Idealnie, jeśli śpimy u kogoś znajomego i użyczy nam pościeli, ręcznika itp. Oszczędzamy wtedy mnóstwo miejsca, którego tak na prawdę już nam brakuje ;p

3. Zabierzmy ubrania, których nie musimy prasować. Nie wszędzie będzie dostęp do żelazka, a nawet jeśli bedzie - czas na prasowanie przeznaczymy na zwiedzanie i zabawę :D

4. Na podróż ubierzmy się na cebulkę. Miejsce na bagaż jest ograniczone, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zabrać rzeczy "na sobie". Co więcej, pamiętajmy o wygodnych butach - takich, które sprawdzą się zarówno w deszcz jak i słoneczną pogodę. Istotna sprawa zwłaszcza podczas podróży jesienią...

5. Zaopatrzmy się w przewodnik. Polecam zwracać uwagę na rok wydania, by informacje były w miarę aktualne. Dobrze jeśli przewodnik zawiera plany miasta, mapy metra czy komunikacji miejskiej. Mnie udało się zakupić taki przewodnik zarówno z planami dzielnic jak i planem miasta za 16 złotych w jednej z krakowskich księgarni - Skład Tanich Książek na ul. Grodzkiej (polecam - mają wiele ciekawych książek i przewodników, poradników i książek kucharskich w bardzo korzystnych cenach). 


Przewodniki, mapy, notes oraz przejściówki

6. Sprawdźmy jakie jest napięcie elektryczne oraz wtyczki, w kraju do którego się wybieramy. Możemy to sprawdzić tutaj: napięcie elektryczne. I tak ja zaopatrzyłam się w przejściówkę, taką jaką widzicie na zdjęciu - przyda się do ładowania aparatu i telefonu :)

7. Nie ruszam się bez małego kalendarza, w którym zapisuję co robiłam, gdzie byłam i co planuję. Warto zanotować w nim także adresy znajomych, do których się wybieramu i numery telefonów. Czasem elektronika zawodzi i numer telefonu może się przydać zapisany w papierowej wersji.

8. Zminimlizujmy kosmetyki zarówno ilościowo jak i wielkościowo. Jeśli chodzi o panów to prawdopodobnie mają mniejszy problem niż panie - odpadają im wszelkie kosmetyki do makijażu ;) ale kosmetyki codziennej pielęgnacji pozostają. Warto zaopatrzyć się w mniejsze wersje kosmetyków, czasem zostajemy zasypywani darmowymi próbkami żeli, kremów czy balsamów - warto je zachować na takie właśnie wyjazdowe okazje, gdzie liczy się każdy kawałek miejsca. Uwielbiam także małe buteleczki i pojemniczki, do których mogę wlać ilość toniku do twarzy czy żelu wystarczającą na kilka dni. W kosmetyczce znalazła się także mini pasta do zębów i krem Nivea. Co do makijażu staram się zawsze zabierać puder w małym pojemniczku (jak na zdjęciu) lub końcówki kosmetyków - takie, które po prostu wyrzucę na koniec weekendu - i tak tym razem mam "na wykończeniu" tusz i brązer - zyskuje zawsze miejsce (tylko troszeczkę, ale zawsze coś) na ewentualne zakupy ;) Do wszystkiego dorzucam jeszcze jednorazowe waciki nasączone zmywaczem, pilnik do pazokci i bezbarwną (lub bardzo jasną) odżywkę do paznokci - pozwoli to utrzymać zadabane paznokcie cały weekend, w łatwy i szybki sposób - odżywka szybko schnie i nie musimy martwić się odpryski - jak przy ciemnych kolorach ;)
Jeśli chodzi o włoscy: mały szampon, odżywka do włosów i końcówka olejku arganowego.



9. Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego tzw. EKUZ - w przypadku, gdy podróżujemy w obrębie krajów UE może być bardzo przydatna. Oczywiście lepiej, jeśli się nie przyda, jednak przezorny zawsze ubezpieczony - wyrobienie takiej karty nic nie kosztuje i dostaniemy ją "od ręki" w placówce NFZ.  Z taką kartą w razie potrzeby powinniśmy zostać przyjęci w europejskich przychodniach szpitalnych bez większych problemów. Kilka lat temu podczas wakacji w Londynie złapało mnie ciężkie przeziębienie i bez problemu zostałam przyjęta u doktora (więc metoda sprawdzona ;) ) Szczegółowe informacje o karcie znajdziecie tu: EKUZ NFZ

10. Jeśli nocujemy u znajomych, prawdopodobnie nie oczekują od nas zapłaty i prezentów, jednak miłym gestem będzie zawiezienie czegoś w podziękowaniu za gościnność. Nie mając wiele miejsca w bagażu, pomysłem może być materiałowa torba na zakupy z motywem miasta, w którym mieszkamy, zestaw serwetek na stół, podkładki pod talerze - rzeczy, które będą praktyczne, lekkie, możliwe do przewiezienia i pasujące do każdego wnętrza domowego :) Możemy też wywołać zdjęcia: ramka ze zdjęciami, jako wpomnienia poprzedniego spotkania powinna się spodobać :) Jadąc do znajomych, pewno wiemy co przypadnie im do gustu :D Pamiętajmy, że w bagażu podręcznym mamy ograniczone możliwości przewożenia żywności, więc regionalne smakołyki mogą odpaść - chyba, że kupimy je na lotnisku - jednak liczmy się wtedy z wyższymi kosztami produktu.


"Thank You Gift ;)" - serwetki z Home&You oraz torba na zakupy z polskim motywem
11. Niezbędne dokumenty - upewnijmy się, czy potrzebujemy paszport, by wjechać do danego kraju, może wystarczy dowód osobisty. 

12. Prywatna apteczka - zabierzmy ze sobą witaminy, które zazwyczaj zażywamy, ewentualne środki przeciwbólowe czy na przeziębienie. Wtedy mamy pewność, że w razie potrzeby zadziałają i zaoszczędzimy sobie stresu szukając najbliższej apteki i zażywając leki których nie znamy.


Teraz jeszcze jedna obowiązkowa rzecz - nic nie waży, nie zajmie nam bagażu a taka ważna ;p 

DOBRY HUMOR I DUŻO POZYTYWNEJ ENERGII :)

Kochani, komu w drogę - temu czas!

Postaram się zdać relację po powrocie z jednego z moich ulubionych miast ;)

LONDON is waiting ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz